W programie wiele atrakcji, pyszności, słodkości, dawki śmiechu, oddechu (na świeżym powietrzu), czułości, miłości, odrobina nieprzewidywalności. Jako dokumentacja, moja fotorelacja.
Gimnastyka - babcia leży, wnuczka fika.

Uśmiecham się czule, obierając cebule...

Dla spacerów tracę głowę, wkładając buty siedmiomilowe!

W zakupów ferworze nie wiem w końcu, jaka pogoda na dworze?
Były ciasto oraz wino, dla niektórych także kino.
Mam dość werwy, bez przerwy!
Einen kurzen Augenblick i już się pojawia BLIK...
Lustereczko powiedz przecie,
kto najpiękniejszy jest w powiecie?
W każdym miejscu, bez obawy, zapał i pomysł mam na zabawy.

Zwiedzając różne sklepiczki, na piękne trafiłam staniczki.
A na wiosenne chłody, znalazłam płaszczyk przecudnej urody!

Zmęczona szalenie, preferuję leżenie.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz