Łazik okienny - tym razem jeszcze odziany w piżamę.
Tymczasem przypomniał mi się jedna z porannych dywagacji Zuzanny I Mądrej, kiedy to po serii pojękiwań i popłakiwań niewiadomej przyczyny sama siebie podsumowała tymi słowy:
- Niunia jęczy, trzeba nową Niunię kupić.
Umarłam ze śmiechu, ale musiałam się reaktywować, bo stara Niunia zrobiła się nagle głodna, trzeba więc było przygotować pożywne śniadanko.
Energetyczne śniadanie a po nim energiczne spacerowanie...
Szaleństw ciąg dalszy - tym razem w ledwo zipiącym łóżeczku
i wytchnienia chwilka, mojego motylka.
A na kolację: sałatkowe wariacje
Sałatka mocno zmodyfikowana w składzie:
- mix sałat (zamiast rukoli)
- fasola biała (zamiast cieciorki, której nie dostałam)
- pomidorki śliwkowe (zamiast koktajlowych)
- szalotka
- sos z oliwy, musztardy i ziół ogrodowych
Pysznie, zdrowo, niskocholesterolowo!










i 



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz