Polak Mały.
Jaki znak Twój?
Słynny patriotyczny wierszyk z mojego dzieciństwa odszedł już do lamusa.
Swoją drogą dziwny zbieg okoliczności, że przytaczam go akurat w dniu wyborów prezydenckich.
Moi rodzice zadali sobie trudu, załatwiwszy stosowne dokumenty, by uczestniczyć w głosowaniu podczas urlopu, a mnie nie chce się dziś nawet poczłapać do najbliższego punktu wyborczego. Gdyby tak choć z racji stanu błogosławionego przysługiwały mi dwa głosy, to i motywacja byłaby silniejsza...
Ale nie o polityce chciałam.
- W kogo Ty jesteś taka mądra? - pytam dziecko podczas przejażdżki samochodem, w chwilę po tym jak sprostowało moje przejęzyczenie.
- Ja nie jestem mądra. - usłyszałam w odpowiedzi. - Jestem księżniczka babuni.
A ja sądziłam, że już raczej Kopciuszek...
- Moja Ty Królewno! - rzecze czule dziadek do swej wnusi.
- Nie jestem królewna. Jestem Dykowska - odparła w pełni świadoma swej tożsamości Młoda.
Rozkoszne dialogi z dziadkiem toczyły się dzień cały.
- Dziadek, a czy lubisz jajka? - indaguje dziecko podczas obiadu.
- Tak, bardzo lubię.
- A lubisz sałatę? - drąży dalej Młoda.
- Sałatę też lubię.
- A gumę lubisz? - pyta wkraczając na ulubiony temat.
- A gdzie masz gumę? - dopytuje dziadek, chcąc zaspokoić apetyt Młodej na słodkości.
- W gaciach... - słyszy w odpowiedzi, mocno zaskoczony takim obrotem sytuacji.
- Kto to pomazał?- pyta wnuczkę dziadek wskazując na artystyczny bazgroł na obiciu krzesła.
- Może tata... - stwierdziło nieśmiało dziecię.
- Chyba nie tata.
- Może mama... - trwa przy swej linii obrony mały cwaniaczek.
- Mama chyba też nie - słyszy w odpowiedzi.
- Może babcia...
- Ja, nie! - broni się niesłusznie podejrzana.
- A może Zuzia? - pyta w końcu nieśmiało dziadek - skłaniając podejrzanej przyznanie się do winy.
- Zuzia nie! - protestuje amatorka abstrakcyjnych malowideł w myśl zasady: "Złapią Cię za rękę, mów, że to nie twoja ręka." Po chwili jednak, pełna skruchy, składa samokrytykę:
- Zuzia pomazała...
- Kredką? - dopytuje dziadek.
- Nie, pisem. (nie mylić z PiSem)
- Długopisem, tak. - tłumaczy dziadek z polskiego na nasze, czy może w tym wypadku z Zuzinego na nasze.
- A gdzie jest pis? - pyta ożywione dziecko.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz