piątek, 23 lipca 2010

Ślimaki


Jak mawia mój małż: Różne są zboczenia. Jeden śpi od ściany, drugi zbiera suszone motylki. Ja zbieram ślimaki. Nie żebym zapałała miłością do kuchni francuskiej, Boże broń! Ino na potrzeby sesji fotograficznej. Znalazłam trzy ciekawe okazy. Zuza przytargała jeszcze cztery inne... Okazały się wdzięcznym obiektem fotograficznym.


Walka tytanów


Tercet egzotyczny, w zasadzie akrobatyczny


Kto by pomyślał, że lubią się wspinać po skałkach?


Wyszedłem na taras i wrócę zaraz...


Taras widokowy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz