mi się już od tej obrzydliwej deszczowej pogody! Na dodatek prognozy na najbliższy tydzień nie pozostawiają złudzeń...
A tak się cieszyłam na długi, słoneczny weekend...
Z dzisiejszego planowanego na popołudnie wyjazdu do Karbówka też nic nie wyszło. Z poobiedniej drzemki obudziło nas donośne stukanie kropli deszczu o parapet. Zamiast rodzinnej wycieczki z psem za pasem była kawa u sąsiadów i zatopiona w kawie komórka! Na szczęście dzięki szybkiej akcji ratunkowej małża mój telefon ocalał...
Podsumowując miniony tydzień: pod względem fotograficznym bardzo marny.
By odgonić smętny deszczowy nastrój, na osłodę, kilka słonecznych fotek z placu beztroskich uciech...



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz