W Łosiowisku było dziś spore zamieszanie. Trafiłyśmy na popołudniowe zajęcia do grupy ze nieco starszymi dziećmi. Ośmioro niezwykle ruchliwych i wszędobylskich maluchów w wieku od 2 do 3 lat to prawdziwe wyzwanie. O dziwo Zuzu szybko odnalazła się w grupie i nie wskakiwała już co chwilę na mamine kolana. Chętnie tańczyła w kółku i mocno zaangażowała się w prace plastyczne. Rzeczywiście zajęcia w grupie to fantastyczna sprawa - tak w kwestii towarzyskiej jak i zdobywania nowych umiejętności społecznych. Zobaczymy kiedy poczuje się na tyle pewnie i bezpiecznie, że bez protestów i obaw zostanie na zajęciach sama.
Proces powstawania biedronki w fotograficznym skrócie:
Don Daniello zabrał nas na pyszną kolację.
Niestety mimo, iż nie do Imbiss baru, to odbyła się w tempie ekspresowym.
Udało mi się tylko uwiecznić taką oto scenkę:
Scenka pt. Burza w szklance wody.
Burza mała, prawie niewidoczna, ale dziecko dopiero zdobywa pierwsze szlify.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz