niedziela, 21 lutego 2010

Panta rei

Wszystko płynie! Ocieplenie klimatu bardzo mnie cieszy, ale gdyby jeszcze tak słońce łaskawie wyjrzało choć od czasu do czasu zza chmur... Tymczasem i w domu, i za oknem obrzydliwie ponuro. Wyruszyłam na poszukiwania kolorowych kaloszy. Stanowiłyby przeciwwagę dla barw panujących chwilowo w przyrodzie i ocaliłyby ulubione kozaki przed całkowitym zniszczeniem. Nie upolowałam jednak nic ciekawego w moim rozmiarze... może w poniedziałek dopisze mi więcej szczęścia?

Sobota zza obiektywu prezentowała się następująco:

 
Yoga dla zaawansowanych. Pozycja nr 1 "na psa"

 
Pozycja nr 2 "Baletnica"

 
Poobiednia drzemka

Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga...
Stół, jak sama nazwa wskazuje, służy do oglądania telewizji (na wizji śpiący Adaś Niezgódka)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz