Dobre pomysły nachodzą mnie często po niewczasie. Dlaczego dopiero przygwożdżona terminem mobilizuję się do działania?!
Jutro celebrujemy urodziny Zuzki. Mam nadzieję, że impreza przebiegnie bez zakłóceń, chociaż kiedy wyobrażę sobie spotkanie czterech psów o odmiennych temperamentach i ... z różnych domów, oczami wyobraźni już widzę armagedon. Trzy chimeryczne suki + stary pies to nie jest najszczęśliwsze zestawienie.
Ale, wróćmy do tu i teraz.
Oto, co zarejestrowała moja wszędobylska pstrykawka.
Buszujące w zbożu
Podczas spaceru natknęłyśmy się dziś na traktor.
Traktorowe warczenie nie spodobało się Zuzi, która z miną srogą wyparowała w jego kierunku:
- Uciekaj stąd, bo cię uszczypnę!
W oczekiwaniu na tatusia czyli sceny balkonowe













Brak komentarzy:
Prześlij komentarz