wtorek, 13 kwietnia 2010

Listonosz zawsze dzwoni dwa razy

Lektura kąpielowa (czytana głównie w wannie), prawdziwa, blisko życia,wielowarstwowa,  smutna, ale i optymistyczna jednocześnie...

Dziecko z brodą ;-)

Będąc świadkiem mojej rozmowy telefonicznej moja mała Mądralina po jej zakończeniu stwierdziła wczoraj:
- Tata dzwonił.
- A skąd Ty wiesz, że tata? - zapytałam wiedziona ciekawością.
Dziecko straciwszy rezon z niepewnością w głosie odparło:
- Listonosz...?
       ***

W łóżeczku młodej robi się ostatnio coraz bardziej tłoczno...

- Czemu rozbierasz lalę?
- pyta mama (czyli ja) dopiero co zaangażowana w żmudny proces ubierania jej w dostarczone przez córkę body, kaftaniki i skarpety.
- Bo bąka puściła - wyjaśnia Zuzka.



Znikam, z nadzieją, że prognozy dotyczące jutrzejszego dnia sprawdzą się, i pogoda podczas spaceru nam dopisze. A wraz z nią pomysły na ciekawe i udane fotki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz