Chciałoby się zaśpiewać. Piękna i zgrabna Panna Młoda w uroczej, szalenie kobiecej i niesztampowej sukni w kolorze kremowym i niezwykłym kapeluszu. Z niecierpliwością czekam na nasze wspólne zdjęcie. Wiola z wciągniętym brzuchem, a ja na szczęście o smukłą kibić zabiegać nie musiałam... Stan odmienny swoje prawa ma!
A tymczasem w domu przedurlopowe przymiarki.
Dziecko wdziawszy nowy kostium kąpielowy
natychmiast chciało udać się na basen
natychmiast chciało udać się na basen
(niestety, chwilowo nieczynny), a gdy ten pomysł spalił na panewce,
nad morze...
nad morze...
Gotowa była wybrać się tam z marszu!
Ostatecznie skończyło się na suchej zaprawie i wizycie na placu zabaw.
A plac zabaw, jak sama nazwa wskazuje,
służy dobrej zabawie, nie zależnie od rasy i wieku.
służy dobrej zabawie, nie zależnie od rasy i wieku.
Na zjeżdżalni zjeżdżał i tato, i psina...
A w drodze powrotnej dałam się oczarować kwiatom na okolicznym skwerku.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz