niedziela, 31 października 2010

Październikowe ostatki

Ktoś narzekał, że na naszym blogu wieje ostatnio pustkami... Obiecałam się z tym rozprawić. 
Ponieważ stan ciała i ducha mi na to jeszcze pozwala, uzupełniam lukę w sadze rodzinnej...
                                                                             
                                                                                    ***
Ostatni dzień października rozpieszczał nas piękną słoneczną aurą. Mimo, że wciąż jeszcze kaszlące i zakatarzone, postanowiłyśmy urwać się, choć na chwil kilka, w plener...

 




To nie wykopki. To, niestety, i, ku rozpaczy właścicieli działki, krecia robota...






Plenerowe prace porządkowe...
i ...
miłośnik motoryzacji inaczej czyli do odważnych świat należy!



Z perspektywy dachu auta świat prezentuje się zdecydowanie inaczej!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz