Zuzka ma się znacznie lepiej, co prawda nadal gada sopranem i leci jej z nosa, ale postanowiliśmy
wyekspediować ją dziś do przedszkola. Sprawę przesądził bal z okazji
Halloween i moc atrakcji przygotowanych z tej okazji. Przedszkole w
nowej odsłonie prezentowało się ciekawie, czego, niestety, nie mogłam
uwiecznić, bo znów zawiódł sprzęt. Na szczęście poratowała pani Justyna.
Zdjęcia nie moje, ale jakieś jednak będą... Wkrótce, mam nadzieję.
Zatem: cierpliwości, kochani!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz